Jak wykorzystać Fabrykę Wpisów: blog i strona z treścią

Zastanawiasz się jak zdobyć nowych czytelników bloga? Sprawdź jak wykorzystałem Fabrykę Wpisów, aby podnieść wejścia z Google o kilkadziesiąt procent.

Ostatnio pisałem o tym jak wykorzystać Fabrykę Wpisów jako element pozycjonowania strony firmowej. O to dostawałem najwięcej pytań, ale Fabryka Wpisów sprawdzi się lepiej przy stronach na których jest dużo treści, takich jak blogi, strony z poradami, plikami do pobrania itp.

Dobra treść sama się nie obroni

Tym razem będziemy działać na przykładzie mojego bloga, na którym od 2007 roku opublikowałem ponad 750 wpisów (wcześniej blog działał pod domeną like-a-geek.jogger.pl), z czego wiele miało charakter poradnikowy, a zdecydowana większość była „ponadczasowa”, czyli dotyczyła spraw, które zainteresują kogoś zarówno w dniu publikacji, jak i parę lat później.

Problem jest taki, że wiele z tych wpisów może po prostu przepaść gdzieś w otchłani Internetu, bo wbrew temu co mówi wiele osób (szczególnie takich, które same niczego nie publikują), obecnie dobra treść sama się nie broni i trzeba ją promować.

Mogę przez kilka dni przygotowywać super wpis, ale akurat kiedy chcę go opublikować, na Facebooku pojawi się mama Madzi albo jakiś filmik o śmiesznym kocie i pozamiatane, mój wpis zostaje zakopany toną innej treści. W efekcie brakuje tych początkowych wejść i tracę okazję na naturalne linki, a wiele z setek stron z przydatnymi dla kogoś informacjami zostaje niewidoczna w wynikach wyszukiwania.

Blogi, szczególnie długo działające, mają ten plus, że często mają już wiele naturalnie zdobytych linków i wystarczy tylko dopracować profil linków aby wskazywał wyszukiwarkom czego dotyczą konkretne artykuły. Dosłownie kilka linków do każdego artykułu może sprawić, że większość z nich zacznie pojawiać się w wynikach wyszukiwania.

Jak pozycjonować bloga z wykorzystaniem Fabryki Wpisów

Latem 2013 na mój blog z wyszukiwarek wchodziło ok. od 20 do 24 tysięcy osób miesięcznie. Gorsze jest jednak to, że w maju 2013 wejścia z Google były tylko na 460 artykułów! To około połowy wszystkich opublikowanych wpisów, a są przecież jeszcze podstrony tagów, kategorii, archiwa itd.

Dodałem Likea-a-geek.pl do Fabryki Wpisów i ustawiłem linkowanie pakietem za 300 złotych na pierwszy miesiąc, a po miesiącu zszedłem do pakietu za 150 złotych. Dlaczego tak? W pierwszym miesiącu chciałem zdobyć linki do wszystkich artykułów, które już opublikowałem, a w kolejnych większość linków kieruje tylko do nowych artykułów.

Żeby lepiej wykorzystać dostępny pakiet, zastosowałem pewną sztuczkę. Po wejściu w edycję domeny, a następnie w opcję Przegląd podstron w lewym menu, dostaję listę podstron, jaką Fabryka Wpisów znalazła w dodanej domenie. Korzystając z pól pod listą, mogę wprowadzić strony, do jakich nie mają być zdobywane linki albo zgłosić tylko konkretne podstrony do których mają prowadzić linki.

Ja wybrałem wykreślenie stron zawierających frazy „/page/”, „index.php” i „felieton”, aby nie marnować linków na kolejno: strony z listą wpisów, duplikat strony głównej oraz felietony (felietony i tak nie zawierają żadnych fraz, które ktoś mógłby wyszukiwać). Po zapisaniu z listy wykreśliły się podstrony, do których nie będę zdobywał linków.

fabryka wpisów - wykreślanie niepotrzebnych podstron

Takie podstrony stanowiły ok. 20% wszystkich podstron, więc tyle linków by się marnowało. Oczywiście można wprowadzić bardziej szczegółowe filtry i odfiltrować jeszcze więcej podstron takich jak np. newsy – bo kogo będą interesowały za rok albo pięć?

Ile to będzie kosztowało?

Jak policzyć ilu linków potrzebujesz, żeby podlinkować wszystkie artykuły? W uproszczeniu, za każdą złotówkę dostajesz 10 linków do różnych podstron. Większość z nich jest dofollow, ale do zaindeksowania mogą wystarczyć (szczegóły w cenniku). Absolutnie minimalna liczba linków jakie musisz zdobyć to po jednym linku do artykułu, czyli na każde 10 artykułów na twojej stronie musisz przeznaczyć co najmniej złotówkę.

To minimum. Lepiej byłoby zdobyć po kilka linków na każdy artykuł, bo nie wszystkie zdobyte linki pozycjonujące będą od razu widoczne przez Google. Mogą się też trafić linki do podstron, które nie są artykułami, o ile ich nie wykreślisz. Optymalnie byłoby więc wykupić pakiet warty [0,5 * Liczba artykułów] PLN na pierwszy miesiąc. Oczywiście możesz rozłożyć zakup w czasie, zwłaszcza jeśli masz dużo artykułów.

Domyślnie linki będą zdobywały się automatycznie na wiele różnych fraz, szczególnie zawierających nazwę twojej strony, tytuł artykułu, adres wpisu itd. Przy tej strategii proponuję zostawić domyślne ustawienia i nie konfigurować opcji ręcznego wyboru fraz.

Po tym jak zdobędziesz linki do wszystkich podstron, możesz zmniejszyć tempo zdobywania nowych linków i stopniowo wykreślać z listy stare wpisy lub wymuszać zdobywanie linków tylko do nowych wpisów. Ja zostawiłem sobie pakiet za 150 złotych.

Co dało pozycjonowanie Fabryką Wpisów?

Obrazek najlepiej prezentuje wyniki:

 

Kilkudziesięcioprocentowy wzrost odwiedzin w 4 miesiące za około 750 złotych? Jak dla mnie wygląda nieźle! Ważniejsze jest jednak, że wejścia są na wszystkie artykuły – w styczniu 2014 z Google były wejścia aż na 1228 stron. Podstron jest więcej niż artykułów, ponieważ dotyczą również stron tagów (np. takich jak ta podstrona tagu „Pakersi”) oraz wyników wyszukiwania z wewnętrznej wyszukiwarki na starym blogu (chociaż Google twierdzi, że nie indeksuje wyników wyszukiwania, a na starym blogu jest googlowką wyszukiwarka ;) ).

Wypróbuj Fabrykę Wpisów!

Zachęcam do zapoznania się z Fabryką Wpisów, chociażby w najtańszym, testowym pakiecie, a już za parę dni przedstawię bardziej skomplikowany przypadek, w którym Fabryka Wpisów zostanie wykorzystana do zrobienia tzw. piramidy linków o niewiarygodnie wysokiej jakości. Będzie to bardzo bezpieczna i bardzo skuteczna metoda, która pozwoliła zdobyć kilkadziesiąt tysięcy odsłon miesięcznie w branży finansowej. Zapraszam!