A gdyby studenci zaczęli zdobywać ruch na twoją stronę? Dzięki tym pięciu sprytnym metodom na wykorzystanie inCLICK dowiesz się jak zdobyć ruch za grosze!

Kiedy ostatnio pisałem o inCLICK wspomniałem o zlecaniu prostych zadań studentom. Okazuje się, że te proste zadania można wykorzystać na wiele kreatywnych sposobów. Ja zajmę się głównie pozyskiwaniem ruchu na strony.

1. O rany! Możesz zarabiać na programach partnerskich!

Jedne z najlepiej płatnych zleceń w inCLICK to rejestracja w różnego rodzaju usługach finansowych – zakładanie darmowych kont bankowych, korzystanie z kantorów internetowych itp. Osoba zlecająca takie działanie prawdopodobnie bierze udział w programie partnerskim i dostaje kilkadziesiąt złotych prowizji za każdego poleconego klienta (czyli studenta z inCLICK).

Sposób sprytny i skuteczny, ale najpierw upewnij się, że regulamin programu partnerskiego pozwala na płacenie użytkownikom za rejestrację. Jeśli nie, prawdopodobnie twoje prowizje zostaną anulowane przez właściciela programu partnerskiego.

2. Skoro to studenci, to pewnie siedzą na Fejsie

Bardzo popularnym typem zadań jest dodawanie wpisów na Facebooku (36 groszy za wpis). Zanim rzucisz się na takie wpisy, weź pod uwagę kilka spraw:

  • twój wpis zobaczą znajomi studentów, więc niekoniecznie muszą ich interesować polisy emerytalne albo mercedesy,
  • jakość wejść będzie prawdopodobnie gorsza niż zwykle,
  • jako sposób weryfikacji zadania powinieneś ustawić podanie odnośnika do statusu, dzięki czemu otrzymasz tylko statusy dostępne publicznie (niedługo takie statusy mogą zacząć wpływać pozytywnie na pozycjonowanie),
  • osoby wstawiające linki mogą mieć mocno zaśmiecone profile jeśli ciągle wrzucają informacje z inCLICK, więc efekty mogą być gorsze niż się spodziewasz (kilka wejść z każdego umieszczonego statusu).

Mimo to, jeśli dobrze opiszesz takie działanie, możesz liczyć na wejścia na stronę za kilka groszy. Jasne, da się taniej, ale to są wejścia realnych użytkowników z Polski z dość dobrze określonymi danymi demograficznymi.

3. A może by tak wykopali artykuł?

Jak już kilkukrotnie pisałem, można dość łatwo pozyskać kilka-kilkanaście tysięcy wejść na stronę dodając ją na Wykop.pl. Kiedy przekonałem się ile można zarobić na takim ruchu, naturalnym było sprawdzenie czy da się zdobyć  głosy na Wykopie zlecając głosowanie na inCLICK.

Akurat znajomy testował tę opcję, więc posłużę się jego wynikami. Efekt jest marny – jedynie 3 głosy, podczas gdy potrzeba ich około 100, żeby dostać się na stronę główną. To dziwne, bo myślałem, że z Wykopu korzystają studenci, tak jak z inCLICK. Widocznie nie korzystają. Sama idea jest jednak do przetestowania – trzeba tylko znaleźć serwisy z których korzystają wykonawcy.

4. Skończona liczba studentów…

Według Jakoba Nielsena wystarczy 15 osób, żeby przeprowadzić test użyteczności, który wykryje praktycznie 100% problemów. Pozwoli to wykryć wszystkie błędy, przez które przyszli użytkownicy mogliby uciekać ze strony, więc warto zrobić testy przed rozpoczęciem kampanii.

Skąd szybko wziąć 15 osób, żeby koszt ich znalezienia nie przerósł kosztu samego testu i jeszcze dostać na to fakturę? Studenci z inCLICK zrobią taki test za mniej niż 100 złotych.

5. Zrób sobie SEO za parę stówek

Płacisz po kilkadziesiąt groszy za wejście na stronę w AdWords? Możesz obniżyć ten koszt zamawiając wstawienie artykułów opisujących twoją firmę na strony użytkowników inCLICK. Wstawienie artykułu kosztuje kilka złotych (zależy od długości), więc nie będą to strony odwiedzane przez tysiące osób, ale w perspektywie kilku miesięcy powinien zapewnić Ci po kilkaset wejść z artykułu (powiedzmy 20-50 wejść od czytelników strony w dniu publikacji i na przykład 1-2 wejścia dziennie przez kolejne miesiące). Za 4 złote od artykułu!

Jeśli dodatkowo podlinkujesz takie wpisy, masz załatwioną niezłą podstawę do pozycjonowania strony za kilkaset złotych i oczywiście więcej wejść na twoją stronę. Niestety dostępnych stron jest jeszcze za mało, żeby działać w ten sposób na masową skalę.

Oczywiście to tylko przykładowe sposoby wykorzystania serwisu i tylko z jednej działki – zdobywania ruchu na stronę. Pomysłów na wykorzystanie serwisu jest duuuuuużo więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *