Gdy zapytać osobę chcącą poprawić konwersje strony o najważniejszą, pojedynczą metrykę dotyczącą jego strony, zwykle pada nazwa jakiejś danej statystycznej. A statystyki nie są najważniejsze. Przynajmniej nie na tym etapie.

Kiedy mam robić optymalizację układu reklam na stronie klienta Fabryki Kliknięć, prawie zawsze klient pyta „jakich danych potrzebujesz?”

TL;DR: Jeśli chcesz poprawić konwersję na stronie, skup się na odczuciach użytkownika, a nie na nudnych statystykach. Lepiej wykorzystasz czas „przeklikując się” przez całą twoją stronę udając użytkownika niż analizując statystyki, które i tak nie odpowiedzą na pytanie „dlaczego”.

Jakieś 80% klientów dodaje „w załączniku raport z Analyticsa/z AdSense”. Raport przeważnie nie mówi o niczym interesującym ;), ale mało istotne, bo żadne dane statystyczne nie są na tym etapie istotne. A o czym zapomina jakieś 90% właścicieli stron? O najważniejszym: o swoich użytkownikach.

Pełna zgoda: użytkownik jest najważniejszy

Jasne, zawsze jest zastrzeżenie, że po zmianie układu reklam nie może być popupów, uciekających iksów, pięciu reklam jedna pod drugą na górze strony itd. Ale właściciele stron i tak nie myślą o użytkownikach.

Prawie nikt nie mówi „znajomi, którzy korzystają z mojej strony mówili, że lubią sobie poklikać w te linki pod artykułem”. Albo: „jak patrzyłem na ludzi korzystających z mojej strony, to widziałem, że często wracają do strony głównej, chociaż wcale nie muszą”. Albo: „z osobistych wywiadów z czytelnikami wynika, że kiedyś korzystali ze strony konkurencji, ale u nas jest więcej treści”. Albo: „czytelnicy podpowiedzieli nam, żeby dodać lepszą nawigację”.

Od 90% właścicieli stron z jakimi się spotkałem nie usłyszałem żadnego z tych tekstów. Dużo częściej było „dam Ci dostęp do Google Statistycs, bo nie wiem co to robi” albo „nie wiem czy mamy kanały URL w AdSense, bo tym się zajmuje ktoś inny i ja nawet nie mam dostępu do konta”.

Tymczasem zobaczenie realnej osoby korzystającej ze strony pozwala poznać się milion razy więcej informacji niż raport z zainstalowanego pięć lat temu AdSense’a, z którym przez ten czas nic nie było robione.

Nie analizuj statystyk (a przynajmniej nie teraz)

Serio. Jeśli chcesz coś poprawić na swojej stronie, nie analizuj statystyk (są duże szanse, że i tak zrobisz to źle, a poza tym to nudne). Lepiej posadź przed stroną panią Krysię z księgowości i zobacz jak przypadkowa osoba posługuje się twoją stroną. Od razu zobaczysz co jest do poprawy.

Albo jeszcze lepiej: wyloguj się ze swojej strony i spróbuj przejść ciężką ścieżką, jaką musi wykonać twój użytkownik, żeby dać Ci zarobić.

  1. Znajdź swoją stronę w Google.
  2. Spójrz czy tytuł w wynikach wyszukiwania jest zachęcający i odpowiada na zapytanie.
  3. Przejdź do sekcji, która powinna zainteresować typowego użytkownika.
  4. Pokręć się trochę po stronie, poczytaj teksty.
  5. Wykonaj najbardziej oczekiwaną akcję od początku do końca.
  6. Podaj swoje dane (najlepiej z kilkoma błędami, np. podając PESEL inny niż data urodzenia, jako ulicę podając A2, a jako numer telefonu +48 (601) 234-567-890, przy czym to wszystko są poprawne dane, ale często nieakceptowane przez systemy IT).
  7. Nie zapomnij pomylić się przy weryfikacji hasła.
  8. Jeśli masz moduł płatności, to zrób pełną płatność (tak, stracisz parę złotych na prowizje systemów płatności).

Gwarantuję, że znajdziesz więcej miejsc, które można poprawić niż po wielogodzinnej analizie statystyk. No i będzie ciekawiej ;).

Tylko przygotuj się na spisywanie rzeczy do poprawy! Ja niedawno znalazłem ponad 40 rzeczy do poprawy na stronie, która była robiona przez profesjonalną agencję mającą UX-owca, grafika itd. i nie były to poprawki typu „przesuń piksel w lewo”, tylko raczej „nie ma resetowania hasła” albo „struktura menu jest kompletnie nielogiczna i niepotrzebnie ma od 1 do 5 poziomów zagłębienia, skoro zawsze może mieć dwa”.

Zajmij się ważnymi sprawami, nie liczbami

Czy chcę przez to powiedzieć, że dane statystyczne są nic nie warte? Nie, nic z tych rzeczy. Dane statystyczne są niezbędne, ale później. Przydają się kiedy przychodzi kwestia wyceny albo sprzedaży produktu lub całej strony. Z definicji są nieocenione, kiedy trzeba przeanalizować twarde dane.

Statystyki powiedzą Ci czy w danym miejscu jest więcej kliknięć w reklamę tekstową, czy graficzną. Te dane przydadzą się analitykowi, który będzie szukał schematów na twojej stronie. Jednocześnie statystyki nie odpowiedzą na pytanie dlaczego jest więcej kliknięć w reklamę tekstową. Do tego trzeba poobserwować użytkownika albo samemu się w niego wczuć.

I znów wracamy do najważniejszego: do odczuć użytkownika…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *