Indekser Pozycjonera – test skuteczności

Czy kosztujący 100-350 złotych miesięcznie Indekser Pozycjonera jest wart tych pieniędzy? Przekonamy się po teście.

Indekser Pozycjonera to narzędzie mające pomóc botom Google’a w dodaniu do indeksu wyszukiwarki wybranych przez nas stron. Może się to przydać, jeśli masz rozbudowaną stronę, której nie wszystkie podstrony są w ogóle widoczne w Google albo jeśli zdobywasz linki pozycjonujące i chcesz mieć pewność, że Google w ogóle się o nich dowiedziało.

Czy Indekser Pozycjonera w ogóle działa?

Problem w tym, że nie wiadomo czy drogie bądź co bądź narzędzie w ogóle działa (sam kupiłem usługę opierając się tylko na zaufaniu do właściciela systemu). Nie wiadomo czy w ogóle są dodawane jakieś linki do naszych stron, czy nie. Postanowiłem więc zrobić test.

Założenia testu są następujące:

  1. zarejestrowałem 2 nowe domeny bez żadnej historii,
  2. 24.03.2013 na domenach zainstalowałem WordPressy z popularną wtyczką WordPress SEO by Yoast,
  3. mapa stron jest generowana przez wyżej wymienioną wtyczkę (domyślne ustawienia) i podlinkowana z menu,
  4. strony nie zostały zgłoszone do GWT,
  5. na stronach są włączone tzw. przyjazne URL-e (czyli adresy w formie domena.pl/kategoria/tytul-wpisu/),
  6. na strony dodałem po 6000 artykułów, po 7500 tagów i po 10 kategorii (każdy artykuł ma po 2-3 tagi i należy do jednej z 10 kategorii),
  7. artykuły są podobnej „jakości” (bo ciężko to nazwać jakością ;) ),
  8. pod artykułem znajduje się lista jego tagów i 5 powiązanych artykułów, a w panelu bocznym chmura tagów,
  9. na podstronach artykułów jest około 75 linków wewnętrznych i żadnych zewnętrznych (skórka bez linku w stopce),
  10. 24.03.2013 liczba podstron każdej ze stron wynosiła 13800 (według map strony, 14000 według tego narzędzia),
  11. 24.03.2013 domeny mają site równy zero,
  12. 26.03.2013 rozpocznie się działanie Indeksera Pozycjonera dla jednej ze stron i potrwa do 30.03.2013,
  13. z drugą stroną nic nie będę robił, żeby sprawdzić jak strona zaindeksuje się sama z siebie.

Uwaga! Zdaję sobie sprawę, że WordPress ma wbudowane wspomagacze i teoretycznie powinienem użyć statycznych stron. Jednak jest to na tyle popularny skrypt, że test będzie miał większy związek z rzeczywistością niż statyczne strony.

Jak zbadam skuteczność?

31.03.2013 sprawdzę jaką wartość zwraca polecenie site:domena.pl. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to jednoznaczne z liczbą zaindeksowanych podstron, ale będzie to oznaczało minimalną liczbę stron widzianych przez Google. Jeśli ktoś z Was zna dokładniejszy sposób pomiaru liczby zaindeksowanych podstron, proszę o kontakt.

Wstępnie zakładam, że jeśli zaindeksowana będzie mała liczba podstron, będę kontynuował działanie systemu. Jeśli liczba zaindeksowanych stron będzie znaczna (załóżmy powyżej 5000), zakończę działanie Indeksera. Następnie przez miesiąc będę monitorował zmianę parametru site.

Sam jestem ciekawy co z tego wyjdzie i czy nie wywalam pieniędzy w błoto. Interesujące może również być to co stanie się z WordPressem pozostawionym samemu sobie.

PS artykuł nie jest sponsorowany, a właściciel systemu nie został poinformowany o teście, żeby nie zepsuł wyników. Z tego samego powodu nie podam nazwy domeny.