Strategia znalezienia nowych miejsc na reklamę, które pozwolą powiększyć zasięg i zmniejszyć koszty. Tego oczekuję od najlepszych ekspertów od AdWrods.

Dopiero co wróciłem ze szkolenia o zarabianiu na AdSense organizowanego w ramach Search Marketing Week, a już wybieram się na kolejne – szkolenie AdWords PRO. Tym razem pojawię się jako uczestnik (na AdSense po raz kolejny to ja dzieliłem się wiedzą).

Przede wszystkim: obniżać koszty i poszerzać zasięg

Po co idę? Przede wszystkim, żeby wydawać mniej na AdWords. Liczę na to, że prowadzący szkolenie pokażą mi co zrobić, żeby obniżyć koszt kliknięcia w reklamę przy jednoczesnym budowaniu zasięgu, a znając już Tomka i Rafała zdziwiłbym się, gdyby nie udało im się obniżyć moich kosztów.

Jeśli czytałeś mój wpis o arbitrażu w AdWords, wiesz, że w mojej strategii bardzo istotne jest minimalizowanie kosztów kliknięcia. Niby wiem, że mogę np. podnieść wynik jakości, dzięki czemu reklamy będą tańsze, ale jak to zrobić w praktyce? Tego w tej chwili nie wiem i zamiast tracić czas na eksperymenty, mogę po prostu zapytać jednych z najbardziej doświadczonych w AdWords Polaków (Tomku, Rafale, liczę na Was ;) ).

Myślę, że przykład strony, którą reklamuję zaciekawi innych uczestników szkolenia. Sytuacja jest taka: mam dwóch konkurentów, z czego jeden to wielka, międzynarodowa firma, prawdopodobnie mająca indywidualną umowę z Google. Ciężko z nimi walczyć, ale liczę na to, że prowadzący pomogą mi znaleźć takie miejsca, w których konkurencja jeszcze się nie reklamuje. Jeśli to się uda, zamiast walczyć stawkami będę mógł zająć nowe miejsca reklamowe przy kosztach niższych niż obecnie. How cool is that?

Połowa pieniędzy na reklamę ląduje w koszu. Tylko która?

Co dalej? Mam nadzieję na znalezienie innych źródeł ruchu niż wyszukiwarka (o tym dalej). W ogóle nie korzystam z sieci reklamowej (czyli reklamuję się tylko w wyszukiwarce, a nie na innych stronach). Miałem jedno podejście do kampanii w sieci reklamowej, jeszcze mając opiekuna z Google, który przez pierwszy miesiąc pomaga w tworzeniu kampanii.

Efekt? Po „optymalizacji” kampanii przez pracowników Google za kliknięcie płaciłem 150 razy więcej niż w wyszukiwarce. Sto pięćdziesiąt razy, czyli o 14.900% więcej. Sam nie miałem czasu edukować się w tym temacie i jestem kompletnie zielony, więc każda wiedza będzie dla mnie wartościowa.

Co konkretnie zostanie omówione na szkoleniu?

Od organizatorów udało mi się nieoficjalnie dowiedzieć, że na szkoleniu poruszane będą następujące tematy (nie ma tego w ofercie):

  • YouTube Ads
  • GSP – Gmail Sponsored Promotions/Ads
  • Zakupy Google – Google Merchant Center
  • GDN – Google Display Network
  • Remarketing
  • Reklama na Google+
  • AdMob – reklamy mobilne

Na koniec chciałbym podkreślić jedno: przy tak szerokim wachlarzu narzędzi, nie ma szans, żeby każde z nich zostało dokładnie omówione. Jednak doskonale wiem, że na takich szkoleniach najważniejsze są strategie, a nie techniki korzystania narzędzi. Sprawdzonych strategii nie zastąpią żadne próby.

PS Jeśli też będziesz na edycji wrocławskiej szkolenia z AdWords, zaczep mnie, chętnie pogadam :).

Dodane po szkoleniu: szkolenie uświadomiło mnie, że moja ogólna strategia polegająca na szukaniu miejsc, w których konkurencja się nie reklamuje (więc ruch jest tani), jest taka, jak powinna. Problem w tym, że nie znałem wszystkich tych miejsc, a o niektórych miałem kompletnie złe pojęcie – np. myślałem, że reklamy na YouTube są bardzo drogie (a mogą być tańsze niż w wyszukiwarce).

Prowadzący podali też sporo technik ułatwiających pracę – np. zakładanie drugiego konta do fraz brandowych, budowa odpowiedniej struktury konta (to akurat miałem dobrze zrobione, ale inni uczestnicy niekoniecznie), korzystanie z Excela i AdWrods Editora czy budowa arkuszy do Merchant Center w Google Docs. Jeśli pracujesz dla klientów i masz kilka kampanii, to na pewno w ten sposób ułatwisz sobie pracę.

Generalnie polecam szkolenie, szczególnie jeśli już działasz w AdWords i chcesz szybko i konkretnie dowiedzieć się co można tam teraz zrobić. Sam skupiam się na reklamach tekstowych, ale szczególnie w e-commerce można zrobić dużo, dużo więcej.