Dzwoni pani z banku. Raczej na pewno nie podawałem jej moich danych osobowych, ale mniejsza z tym.

– Dzień dobry, mam dla Pana lokatę na 8% rocznie.
– Lokatę? Czy lokatę strukturyzowaną?
– Czyli był już Pan na spotkaniu w oddziale?
– Nie, ale nawet moja pralka by się tego domyśliła…

Tu pani w pokrętny sposób zaczyna mówić coś o „lokacie”. Po paru minutach przerywam.

– Czyli dobrze rozumiem, że zakładam się z Wami o to, że za półtora roku kursy czterech wybranych przez Was spółek wzrosną, a jeśli nie, to oddam Wam kasę na darmowy depozyt i pewnie potrącicie mi jeszcze jakąś prowizję? Przy czym wy macie cały zespół analityków i pewnie tyle kasy, żeby sobie ustalić taki kurs jak Wam się podoba? I mam podjąć decyzję do jutra? Serio?
– Dokładnie! Na którą mogę umówić spotkanie?
– …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *