Widzisz czasem na stronach banery mające potwierdzać, że firma do której należy strona jest rzetelna, wiarygodna finansowo, nie ma długów itp.?

Działa to w dość ciekawy sposób. Aby móc wstawić taki banner na stronę, musisz płacić abonament (dla małych firm mniej więcej 100-200 złotych miesięcznie). Tak działają np. KRD (ci od Rzetelnej firmy) albo BIG Infomonitor (od Firmy wiarygodnej finansowo).

Ponadto opłacając abonament, możesz dodać do bazy dłużników firmę, która wisi Ci kasę, przy czym KRD ma swoją bazę, BIG Infomonitor swoją itd. Co daje takie dopisanie? Jeśli masz np. certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo i jakiś abonent zgłosi Cię do tej bazy jako dłużnika, nie będziesz już mógł posługiwać się tym zacnym tytułem, a twoje długi będą widoczne dla innych abonentów (m.in. banków).

A jak to wygląda w praktyce?

Wydawnictwo Europa>>>o dłużniku, Wydawnictwie Europa, pisałem już tutaj

Tak to przynajmniej wygląda w teorii. Bo zgadnijcie, kto od roku zaświadcza, że firma, która jest mi dłużna kilkanaście tysięcy, jest Firmą wiarygodną finansowo? Tak, tak, jest to BIG Infomonitor. Opinie o takim działaniu mogą być różne. Ja przedstawię tylko kilka faktów.

  1. W czerwcu 2012 podjałem współpracę z firmą Wydawnictwo Europa z Wrocławia, która na jednej ze swoich stron chwali się certyfikatem Firmy wiarygodnej finansowo wystawionym przez BIG Infomonitor.

    wydawnictwo europa - firma (nie)wiarygodna finansowo

  2. 15 lipca 2012 Web Archive zrobił kopię ich strony potwierdzającą, na którym widać, że banner jest na stronie http://web.archive.org/web/20120715005036/http://www.ql24.pl/
  3. We wrześniu firma przestała opłacać wystawiane faktury.
  4. W grudniu wszedłem na stronę dłużnika i zobaczyłem, że przestał opłacać abonament do BIG Infomonitora, ale nadal korzysta z bannera. 5 i 6 grudnia 2012 wysłałem do BIG.pl takie same e-maile z informacją, że mój dłużnik korzysta sobie z ich loga. Zero odzewu.

    big infomonitor opinie

  5. Po jakimś czasie zadzwoniłem na infolinię zapytać czy przeczytali moje e-maile, ale olali mnie. Zapomniałem o sprawie.
  6. 27.08.2013 z numeru 883339150 zadzwonił do mnie pan Bartosz H. z BIG z propozycją skorzystania z ich systemu. Powiedziałem, że są nierzetelni i dopóki na stronie QL24.pl będzie wisiał ich banner, to nici z umowy. Pan Bartosz zapewnił mnie, że zadbają o usunięcie banera.
  7. 6 września zadzwoniłem do pana Bartosza z pytaniem jak mu idzie usuwanie banera. Zapewnił, że wysłał już do Wydawnictwa Europa pismo nakazujące usunąć banner w ciągu siedmiu dni. Powiedziałem, że baner dalej wisi i ma zadzwonić jak zniknie.
  8. 12 września zobaczyłem, że pan Bartosz znowu dzwoni. Czyżby udało się załatwić sprawę? Gdzie tam: zadzwonił, żeby zapewnić, że właśnie zlecił wysłanie do Wydawnictwa Europa pisma nakazującego usunąć banner w ciągu siedmiu dni. Mimo informacji sprzecznych względem poprzedniej rozmowy, poprosiłem o wysłanie umowy.
  9. W kolejnej rozmowie z tego samego dnia powiedziałem, że niestety nie mogę podpisać umowy, ponieważ złamałbym warunki umowy jakie mam z inną firmą (walczę z Wydawnictwem Europa już od roku i parę firm się przewinęło). Pan Bartosz stwierdził, że zapisy w mojej umowie są niezgodne z prawem i sprawdzi to u ich prawnika. Po dwóch godzinach wiedział już, że umowa jaką mam zawartą z inną firmą jest niezgodna z prawem, chociaż nawet jej ode mnie nie dostał.

    telefony z BIG Infomonitor

  10. 13 września – po usłyszeniu kolejnych bajek – stwierdziłem, że definitywnie nie wierzę ani jemu, ani firmie którą reprezentuje i nie podpiszę z nimi żadnej umowy.
  11. Odczekałem tydzień, żeby sprawdzić jak skutecznie działa to pismo wysłane przed szóstym września / 12 września / nigdy. Oczywiście na dzień publikacji tego wpisu (20 września) na stronie dłużnika nadal widnieje baner zapewniający, że jest Firmą Wiarygodną Finansowo. Po sprawdzeniu na stronie BIG-u widać jednak, że już dłużnik nadal nie opłaca abonamentu.

    wydawnictwo europa w big infomonitor

Jasne, rozumiem, że żeby dopisać firmę do bazy dłużników BIG, sam musiałbym płacić im abonament. Byłyby to pieniądze wywalone w błoto, bo na tego dłużnika to nie działa (próbowałem u konkurencji).

Jednak nie o to chodzi. Jeśli BIG Infomonitor nie potrafi zadbać o to, żeby ich baner nie był używany przez firmy, które im nie płacą, to czy będzie potrafił zadbać o moje pieniądze? Wątpię.

Edit: 3 października 2013 ze strony Wydawnictwa Europa zniknął banner, a ja dowiedziałem się, że robię BIG-owi czarny PR. Widocznie wiarygodniej by było gdybym siedział cicho, a ich banner był cały czas wykorzystywany przez dłużnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *