A ja tam mam świąteczne Święta:)

Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

W tym roku pierwszy raz od ładnych paru lat czułem, że zbliżają się Święta. Może to sprawa tego, że wrocławski klimat nie sprzyja takim świętom, które kojarzą się ze śniegiem. W tym roku było tak jak powinno.

Może to też trochę dlatego, że w ostatnim czasie unikałem pasaży handlowych, sklepów i innych miejsc, gdzie czai się tłum rodzin polujących na prezenty.

Skrupulatnie omijałem wszystkie marudzenia o tym, że Święta się komercjalizują i bla bla bla (w tym momencie zatykałem uszy).

Na Wigilii w końcu była prawie cała rodzina, a do tego mogłem zjeść tyle ryby ile chciałem (i których nie musiałem samemu skrobać). Nawet obejrzeliśmy Kevina…

Dostałem dwie książki, których specjalnie nie kupowałem, żebym pod choinką mógł znaleźć fajny prezent. To było sprytne. A jak tam wasze Święta (i prezenty)?

PS. Wesołych i śnieżnych:).