Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

W sieci co jakiś czas wybuchają kolejne dyskusje dotyczące używania/ nieużywania AdBlocka i podobnych rozwiązań. Moim zdaniem osoby umieszczające w swoich serwisach reklamy muszą się liczyć z tym, że nigdy nie zostaną one wyświetlone. To oczywiste? Widać nie dla wszystkich.

Jak działa AdBlock

Zasadniczo reklamy można podzielić na dwie grupy: takie, za które wyświetlający dostaje pieniądze w zależności od ilości wyświetleń oraz takie, gdzie ważna jest ilość kliknięć w reklamę. Rozszerzenia blokujące reklamy działają na prostej zasadzie: pobierają stronę jak każda inna przeglądarka, ale po pobraniu manipulują treścią tak, żeby nie wyświetlać niechcianych elementów. Możemy się o tym przekonać, pokazując blokowane przez AB pliki – po najechaniu na nie kursorem zobaczymy ukryte reklamy.

Dlaczego o tym piszę? Zdaje się, że część osób zaciekle walczących z blokerami nie jest w stanie zrozumieć, że użytkownik może zrobić z pobraną treścią co mu się podoba – nie tylko zmienić style, usunąć grafikę czy flasha (swoją drogą od prawie 2 miesięcy nie zainstalowałem tej wtyczki na nowym komputerze). Może także zmienić fragmenty stron – w szczególności, te zawierające reklamy. Co więcej, nie musi tego robić ręcznie, ale wykorzystać przeglądarkę (lub inny program).

Kto za to zapłaci?

W systemach płatnych za wyświetlenie reklamy emitujący nic nie traci na użytkownikach stosujących AdBlocka (wyjątkiem są skrypty rozpoznające jego użycie) – traci firma płacąca za reklamy. Reklamy płatne za kliknięcie można podzielić na dwie grupy: zwyczajne i złośliwe. Zwyczajne, czyli linki umieszczone gdzieś z boku, w stopce itp. w celu dorobienia – wiadomo o co chodzi, tzw. reklama nieinwazyjna (chociaż to pojęcie strasznie się przesunęło – właściciele wykopu twierdzą, że ich reklama jest nieinwazyjna!). Tutaj użycie AdBlocka jest równoznaczne z nieklinięciem. Jako że z zasady nie klikam w reklamy w dalszym ciągu na mnie nie tracicie, bo i tak bym nie kliknął.

Ostatnia grupa, to osoby stosujące nachalną reklamę – uciekające iksy, flash, dźwięk, reklama udająca zwykłą treść, włączająca się automatycznie, pop-upy i inne oszustwa. Tu użycie AdBlocka jest moim zdaniem jak najbardziej usprawiedliwione (i nie budzi praktycznie żadnych kontrowersji) – Ty, wredny spamerze, używasz uciekające iksy, ja je blokuję.

AdBlock jest jak…

Myślę, że te argumenty są wystarczające za blokowaniem reklam – Ty, (uczciwy) emiterze reklam, nic nie tracisz, ja nie tracę czasu/ łącza. Co z twierdzeniem, że serwis musi się utrzymać? No cóż, jeśli nie jesteś w stanie wymyślić nic lepszego niż nieskuteczna reklama, to chyba wiele w sieci nie zarobisz. Zaręczam, że jeśli kiedykolwiek umieszczę np. na tym blogu reklamę, to będzie można ją wyłączyć i nie będę miał do nikogo pretensji, że mu się ona nie podoba. Możesz nazwać mnie złodziejem, ale czy sam oglądasz reklamy w TV i czytasz wszystkie w gazecie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *