Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

Już wiem, dlaczego zawodowi sprzedawcy z Allegro nie odpowiadają na e-maile. na ich miejscu robiłbym tak samo.

Wystawiam aukcję. Cena początkowa 500 zł. Nie ma Kup Teraz, nie ma ceny minimalnej, nie ma niczego.

W pół godziny dostaję trzy e-maile z fascynującymi ofertami: zakończ aukcję, a ja dam 500 złotych. Odpisuję, że gdybym chciał sprzedać za 500 zł, to ustawiłbym Kup Teraz. Chyba kogoś uraziłem, bo kończy się wielkim fochem z przytupem, który można streścić: ależejakto nie sprzedasz? Przecież to JA chcę kupić i jeszcze zapłacę przelewem. Fascynujące. Teraz przelew mogą zrobić nawet osoby, które nie potrafią odróżnić licytacji od Kup Teraz.

Przepraszam bardzo, ale czy to jakiś zaszczyt, że sprzedam coś temu konkretnemu użytkownikowi za pół ceny?

Dostaję dwie jeszcze atrakcyjniejsze oferty. Pierwsza: 500 złotych, jeśli dam gratis kuriera. Druga: 300 złotych bo tak. Pozwolę tu sobie na zacytowanie całego e-maila Kupie za 300. Co tam, że są już normalni licytujący, którzy nie zadają głupich pytań… Ci dla odmiany potrafią sobie poradzić bez wysyłania bezsensownych e-maili.

W każdym razie już rozumiem sprzedawców, którzy ignorują pytania potencjalnych klientów. 99,994% z czterech miliardów otrzymywanych codziennie propozycji i tak ich nie zainteresuje. Gdybym sam miał tyle pisać nie, nie sprzedam tego za pół ceny, też wolałbym automatycznie usuwać wszystko co ma w tytule pytanie o przedmiot. To kolejna opcja, którą Thunderbird 4 powinien mieć gdzieś na wierzchu.

A może zrozumienie idei licytacji (dla niezorientowanych: Allegro było kiedyś serwisem aukcyjnym) jest za trudne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *