Chyba skończyłem

Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

Wygląda na to, że szablon bloga mogę uznać za skończony. Prawie dwa lata temu, podczas trzydniowego wolnego, w czasie którego nie miałem absolutnie nic do roboty, wymyśliłem coś, co wyglądało tak (niestety został mi tylko ten jeden zrzut, ale może któreś z was ma lepsze?).

Przez ten czas cały czas coś zmieniałem, mając na uwadze głównie czytelność i wyszło to co widzicie [pamiątkowy zrzut, 0.5MB]. Przy okazji odkryłem cudowny kolor jakim jest #ff3300 (nie wiem jak to się nazywa po kobiecemu).

Wczoraj miałem godzinę wolnego, w czasie którego chciałem chwilę pogrzebać w szablonie. Przyjrzałem się liście poprawek, wykreśliłem z niej te, które zapomniałem odznaczyć jako wykonane i… lista została pusta!

Szczerze mówiąc, to nie sądziłem, że kiedyś to powiem, ale nie chcę już nic zmieniać w tym szablonie. Czy pora zabrać się za kolejny? Chyba nie. Kilka projektów do których się przymierzałem w ciągu ostatniego roku zostało uznane za gorsze od obecnego, więc chyba nie ma to sensu.

Czas zabrać się za kosedowski.com, bo to w gruncie rzeczy taki odrzut, który gdzieś w trakcie życia bloga sforkował od niego i  zaczął żyć własnym życiem. Mniej więcej tak aktywnym jak przeciętny ślimak. Tam będzie trudno, bo strona ma być prosta.

skomentuj