Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

ms surface

Miałem okazję posłuchać o planach Microsoftu na najbliższe lata. Najlepiej wygląda projekt stołu. Oprogramowanie jest, mówiąc delikatnie, równie odkrywcze jak koło.

Marcin Kosedowski, foto: mat. prasowe

Prelegent z Microsoftu wspomniał o nowym systemie operacyjnym opartym w całości o C#, ale jego opis trwał około dwóch mikrosekund. Zamiast tego pan Wieciejak Sięnazywam (serio – tak się przedstawił!) skupił się na rewolucyjnych programach takich jak mapa nieba, coś co importuje zdjęcia, przestawia je pokazując ładną animację, a następnie tworzy kolaż rodem z Painta. Czas jego generowania można było mierzyć przy pomocy kalendarza, a prezentacja programu skończyła się, kiedy prowadzący odkrył, że brakuje opcji utwórz nowy projekt.

Kolejny prezentowany program służył do składania zdjęć panoramicznych. Co w tym odkrywczego? Nic.

Brakowało tylko, żeby ktoś z sali wstał i zrobił to samo przy pomocy swojego telefonu. Samsungi mają taką opcję. Z drugiej strony pewnie nikt nie nosi ze sobą komórki od Samsunga, bo producent zapomniał wyposażyć je w antenę, przez co nigdy nie działają.

Przedstawiono również nowości w IE8. Ładną chwilę zajęło mi zrozumienie, że mowa o wersji 8, chociaż prace nad IE9 są całkiem zaawansowane (podobno przejdzie Acid 3 na 32%!). Zamiast zająć się standardami, pan Ballmer wymyślił sprytną funkcję: użytkownik dodaje specjalnie przygotowaną stronę do ulubionych (czy jak to się nazywa w IE), a kiedy zmieni się zawartość strony w zakładkach pojawi się komunikat. To bardzo przydatne. Wiem, bo od paru lat korzystam z podobnej technologii. Nazywa się RSS.

Za to druga opcja spowodowała, że chciałem wywalić Firefoksa do /dev/null. Zaznaczę sobie jakiś tekst, o powiedzmy to imię i nazwisko, klikam prawym i&hellip w menu kontekstowym pokazało się zdjęcie i stanowisko gościa pobrane z Goldenline’a. Awesome! – krzyknąłbym, gdybym był Amerykaninem.

A teraz poszukam sobie np. naleśnikarni w jedynej słusznej wyszukiwarce, klikam prawym na adresie i pokazuje się mapka w Zumi – kontynuował koleś z Microsoftu. Wyglądałoby to genialnie, gdyby nie to, że ściemniał.

To nie działa tak, że zaznaczasz sobie losowe dane, a IE domyśla się czy to nazwa pokarmu dla kanarków czy rozmiar stanika. W rzeczywistości właściciel witryny musi zainstalować po swojej stronie specjalną aplikację. Wypchajcie się tym.

Teraz sprzęt. Połowa sali zaczęła ślinić się na widok nowej konsoli, w której nie używa się kontrolerów. Tylko pomyślcie, że teraz macie okazję wcielić się w gościa, który przykręca koła w pit stopie! Taką właśnie grę zobaczyliśmy na filmie promocyjnym. Była jeszcze opcja kierowania samochodem, ale trzymanie niewidzialnej kierownicy jest jeszcze mniej wiarygodne niż sterowanie myśliwcem za pomocą klawiatury.

Za to całkiem fajnie wygląda MS Surface – stół z wbudowanym dotykowym wyświetlaczem, który prezentuje się sto razy lepiej niż pokazywane programy. Ma być wykorzystywany w hotelach, ale i tak wszyscy wiedzą, że to ściema. Stół idealnie nada się do gry w pasjansa, czyli tego, w czym Windows jest naprawdę dobry! Będzie prawie jak zwykłe karty.

Problem w tym, że Surface ma kosztować 40 kawałków, a talia kart – 4 złote. Ale może uda się obniżyć cenę przygotowując kartonowy stół do samodzielnego montażu, zapakowany w płaskie pudełko?

Po obejrzeniu tego czym zajmują się programiści Microsoftu myślę, że pan Ballmer zrobiłby lepiej gdyby zaczął konkurować z panem Kampradem, założycielem Ikei, a Jobsa zostawił w spokoju.

skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *