Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

wykres - wzrost odwiedzin z wykopu

Korzystając z tego, że jeden z wpisów został ostatnio odwiedzony przez ponad 20 tysięcy osób postanowiłem wykorzystać ruch i przyjrzeć się dokładnie gdzie klikają użytkownicy. Jednorazowy atak przez taką grupę wydaje mi się całkiem miarodajnym badaniem.

Oczywiście wszystkie wnioski są amatorskie (nigdy nie miałem do czynienia z badaniami klikalności), ale możliwe, że na podstawie udostępnionych danych ktoś bardziej kompetentny wyciągnie własne.

Badana grupa

Badana grupa to w większości użytkownicy pochodzący z wykopu (w 87%), którzy w dniu 28.12.2008 roku odwiedzili ten wpis 16124 razy, a dzień później 5663 razy. Dodatkowo w tych dniach badany był wpis o JavaScripcie, ale tu odwiedzających było zdecydowanie mniej – 521 w ciągu tych dwóch dni. Liczby te podaje statystyka Google’a, która jest ładowana dopiero po załadowaniu całego dokumentu i zwykle są one niższe od statystyk podawanych przez inTrack o ok. 10-15%, ale dla badania nie ma to większego znaczenia.

Uzyskane dane

Celem badania było sprawdzenie, gdzie najczęściej klikają odwiedzający mój blog. Posługując się nakładką z wzorcami kliknięć dostępną wśród narzędzi Google można w przybliżony sposób to sprawdzić. Na pierwszym zrzucie widzimy analizowaną stronę wraz z liczbami (w prostokątach) mówiącymi, jaki procent odwiedzających kliknął w dany link. 1% to około 220 kliknięć. Na zaprezentowanym zrzucie zostały usunięte komentarze, gdyż wszystkie wyglądają tak samo jak ten pozostawiony – nie wiem z czego to wynika, bo nie sądzę, żeby ktoś klikał we wszystkie linki bezpośrednie do komentarzy – możliwe, że tak działa skrypt Joggera, po stronie przeszły się boty itp.

Ponadto w ciągu pierwszego dnia w linkach umieszczonych pod tekstem głównym nie było odnośnika do wpisu o piratach – został on dostawiony o północy 28/29.12 w celu sprawdzenia klikalności w tym miejscu. W związku z tym zamieszczam drugi zrzut przedstawiający statystyki strony tylko z 29 grudnia (5663 odsłon).

Dodatkowo, w celu sprawdzenia klikalności linków w tekście ciągłym na zrzucie trzecim widać rozkład kliknięć we wpisie o JavaScripcie. Kliknięcia poza tekstem ciągłym wyglądają wszędzie podobnie, więc nie ma sensu wrzucać zrzutów całości, ale jeśli kogoś interesują mogę je udostępnić.

Wnioski (amatorskie!)

Jak wspomniałem, nigdy nie zajmowałem się analizą tego typu danych, ale kilka wniosków można z nich wyciągnąć. Po pierwsze, trzeba zwrócić uwagę na to, że wykopowicze są dość specyficzną grupą, która (moim zdaniem) jest nastawiona na krótką treść, która ją jednorazowo rozśmieszy. Wskazuje na to np. ilość odrzuceń, czyli osób, które weszły tylko na jedną podstronę – jest o 13% wyższa niż zwykle. Warto porównać również klikalność linków pod wpisem na zrzutach pierwszym i trzecim. Ten ostatni był odwiedzany raczej przez osoby zainteresowane blogiem jako całością a nie tylko przez wykopowiczów i widać tu wyraźnie, że linki te są często klikane przez osoby zainteresowane całym blogiem.

Przejdźmy jednak do wniosków. Po pierwsze, linki umieszczone pod wpisem okazują się całkiem często klikanymi – w związku z tym warto byłoby umieścić tam np. listę ostatnich wpisów (niestety Jogger na to nie pozwala) lub reklamę. Widać jeszcze pojedyncze kliknięcia w prawym menu – głównie miniblog i (o dziwo) w linki do innych witryn. Całkowicie nie sprawdza się natomiast lista ostatnio popularnych wpisów i w ciągu najbliższych dni zostanie ona usunięta. Sporo osób postanowiło zmienić krój pisma (u góry), przejść do następnego/ poprzedniego wpisu i kliknąć w moje nazwisko w stopce.
Całkiem dużo osób kliknęło w górny napis like a geek – kosa’s blog, co potwierdza tylko, że musi on kierować na stronę główną (albo być zakamuflowaną  reklamą;).

Podsumowując, klasyczne miejsca na umieszczenie reklam, czyli boczne menu i stopka okazują się rzadko klikane, a przez to prawdopodobnie mało skuteczne – dużo więcej osób klika w linki umieszczone blisko głównej treści i oczywiście wewnątrz niej – czyżby znak do rozwoju precli i artykułów sponsorowanych? Badanie potwierdza także opinię, że wykopowicze są kiepską grupą dla osób emitujących reklamy, bo nie klikają prawie nigdzie, chociaż sama ich ilość na pewno robi swoje.

Autor artykułu: Marcin Kosedowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *