Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

Ile kosztują Cię urzędnicy państwowi?

Urząd w małym mieście. 70 pracowników. 30 z nich pali. Wychodzą tylko na chwilkę na fajkę. Gwarantuję, że zdziwisz się ile Ty osobiście płacisz za ich przerwy.

, foto: © olly fotolia

Urzędnicy z tego urzędu mają w zwyczaju chodzić na papierosa na początku pracy, a później co godzinę. Oczywiście nikt nie traktuje tego jako przerwy i nie każe im się odbijać na wyjściu, bo to tylko chwilka. Czyżby? Zaraz zobaczysz, że na papierosy idą miliardy złotych.

Milion palących urzędników

W Polsce w sektorze publicznym pracuje 3,2 miliona osób, jak podaje GUS [ZIP, str. 23 wypakowanego pliku].

W tym urzędzie pali 43% osób, znacznie więcej niż średnia dla kraju (31% dorosłych Polaków pali). Nie wiem czy to tylko specyfika tego urzędu, czy liczba palaczy w administracji jest większa niż w firmach, ale przyjmiemy średnią krajową: mamy 992.000 palących urzędników. To prawie milion osób!

Ile trwają przerwy na fajkę?

Zakładamy optymistycznie, że nigdy spotkanie grupki kilkunastu osób się nie przeciągnie i wszyscy zaczną pracę o czasie, chociaż każdy, kto był w podstawówce doskonale wie, że na powrót przed drugim dzwonkiem nie ma szans

Każdy z nich idzie na papierosa przed pracą, a później co godzinę. Mamy 7 przerw dziennie, bo pierwszego papierosa wypalają przed pracą.

W tamtym urzędzie obowiązuje zakaz palenia, więc palacze muszą wyjść z pokojów na parking, wypalić papierosa i wrócić. Każde wyjście zajmuje im po 5-10 minut. Przyjmijmy tylko 5 minut.

7 przerw po 5 minut to zmarnowane 35 minut dziennie. Jako że etat to 480 minut, każdych 14 palaczy zabiera jeden etat (480/35=13,7). Czyli zamiast 14 palących urzędników, można zatrudnić 13 niepalących i zmniejszyć zatrudnienie w urzędach o 7,1%.

W skali kraju efekt jest wyraźny. Gdyby zatrudniać w urzędach tylko niepalących, 70 tysięcy urzędników można z miejsca zwolnić (7,1% procent palących), a pozostali dalej mogliby wykonywać swoje niezmiernie ważne zadania, które wspaniałomyślnie pozwalają mi prowadzić firmę.

Ile płacisz za przerwy na fajki urzędników?

Ile za to płacisz? Nawet przy kwotach zaniżanych w dół (procent palących, czas i liczba przerw), zmarnowane kwoty budzą przerażenie większe niż Buka z Muminków.

Średnie wynagrodzeniu w administracji wynosi 3938,04 PLN brutto [ZIP, str. 23 wypakowanego pliku], co dla pracodawcy stanowi koszt 4665,79 PLN. Urzędnicy, których można zwolnić kosztują więc 3,9 miliarda złotych rocznie.

Pomijam przy tym koszty zapewnienia im długopisów, samochodów służbowych, telefonów, dodatków, premii i innych kosztów utrzymania ich stanowisk.

A teraz najlepsze. Każdy z 5,3 miliona pracujących w sektorze prywatnym płaci za przerwy na papierosa urzędników 739 złotych rocznie. To tak, jakbyś kupował paczkę fajek za 11 złotych co 5 dni. Gratulacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *