Jeden procent czasu – dla nielubiących podatków

Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

jeden procent czasu daje taki uśmiech

Zrobiłeś już wszystko, żeby obniżyć podatki? To fatalnie! Teraz możesz komuś przekazać tylko jedno – swój czas.

, foto: Vladimir Fedotov

Gdzieś w sieci natykam się na pomysł oddania wybranej organizacji jeden procent czasu. Czas ma być potrzebny dużo bardziej niż podatki (zwłaszcza, jeśli się je ogranicza ;). Idę na to!

>>>Jak przekazać 1% podatku?

Parę dni później jadę na weekendowe manewry wrocławskiej Grupy Ratownictwa Medycznego. To ratownicy, którzy brali udział m.in. w akcji w zawalonej hali w Katowicach. Podczas manewrów ćwiczą jak przeszukiwać ruiny i wyciągać rannych z trudnodostępnych miejsc.

Szkoda ich czasu

W sobotę zaczynamy od nauki. Przez parę godzin prowadzę szkolenia dla ratowników, co najwyraźniej im się podoba. Później kilka razy udaję rannego, którego trzeba wyciągnąć z ruin zawalonej fabryki.

Pozorowanie przez osobę z zewnątrz:

  • podobno wychodzi wiarygodnie,
  • zapobiega sytuacjom, w których poszkodowany wie jak powinien się zachować,
  • pozwala ratownikom brać udział w manewrach, zamiast leżeć na gruzach.

To ostatnie okazuje się być najważniejsze! Czas manewrów jest ograniczony, więc ratownicy powinni ćwiczyć używanie różnych ratowniczych rzeczy, a nie leżeć i czekać aż koleżanki i koledzy zawiną ich w folię. Jako że leżeć i pozorować złamanie miednicy może każdy, to po prostu szkoda na to czasu ratowników.

Co trzeba umieć?

Oczywiście udawanie rannego to tylko przykład. Wpis nie ma na celu werbować kogokolwiek do tej organizacji, nie ma też ratować świata, ani zapobiegać głodowi w Afryce. Ma pokazać, że nawet do takiej drobnostki jak udawanie rannego potrzebni są ludzie. Ucina to wszystkie argumenty typu ale ja nie potrafię niczego potrzebnego.

jeden procent czasu daje taki uśmiech

Wystarczy leżeć, co potrafi każdy. Ratownicy mogą w tym czasie ćwiczyć. Foto: GRM

Z drugiej strony, są szkolenia, które możesz przeprowadzić dla wybranej organizacji. Moje trwały około 5h, co kosztowałoby zdecydowanie więcej niż jeden procent podatku gdybym miał robić to samo komercyjnie.

Jeden procent twojego czasu to:

  • 2 weekendy w roku
  • 1 dzień na 3 miesiące
  • 1 godzina w tygodniu

Co można dostać?

Właśnie te szkolenia okazują się świetnym pomysłem. Dostaję grupę prawie obcych osób, które mam nauczyć zupełnie nowych umiejętności, które za chwilę wykorzystają podczas przeszukiwania, a być może również podczas prawdziwej akcji.

Czego nauczył mnie Bogaty Ojciec?

To doskonała okazja, żeby samemu się czegoś nauczyć (bo najlepiej uczyć się ucząc innych). Ćwiczę planowanie czasu wystąpienia, prowadzenie logicznych i przydatnych zajęć i przekonanie szkolonych, że warto mnie posłuchać zamiast na przykład iść się opalać. Może to łatwe, bo ratownicy to również wolontariusze i nikt ich nie zmusza do brania udziału w szkoleniu, ale jednak parę osób chce jeszcze o coś dopytać, więc jakiś efekt jest.

Raczej trudno byłoby mi zrobić komercyjne szkolenie, bo praktycznie nie mam doświadczenia. A dzięki GRM-owi, mógłbym wpisać sobie kolejny punkt do CV. Gdyby tylko CV było mi do czegokolwiek potrzebne.

Jak przekazać jeden procent czasu?

Ty też możesz przekazać jeden procent czasu! W tym celu:

  1. Poproś znajomych działających w różnych organizacjach, harcerstwie itp., których idea Ci się podoba o kontakt do ich szefa,
  2. zapytaj go, jakiej pomocy potrzebuje,
  3. wybierz z tego coś, co potrafisz robić, będzie Ci sprawiało przyjemność i pozwoli Ci się rozwinąć w sytuacji, która komercyjnie byłaby niemożliwa,
  4. zrób to!

Naprawdę polecam! Satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy.

PS a nie, jednak nie ma zwrotu, bo to nie za pieniądze ;).