Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

W ostatnim Wprost pojawił się długi, zajmujący 7 stron tekst o network marketingu (ang. sprzedaży herbatek i magicznych kołder znajomym). Za 66 groszy można go przeczytać tutaj.

Autorzy twierdzą, że Herbalajfy i inne Zeptery wyszły już z fazy sekciarsko – naciągarskiej, a obecnie to wygodne i bezpieczne zakupy. Jakoś nie chce mi się w to wierzyć.

Tak się składa, że kiedy w tamtym rok temu szukałem pracy trafiłem do trzech takich firm (właśnie Heralife, Efect i coś związanego z telefonami), znam też dwie osoby, które zarabiają na MLM (ang. wciągnij znajomych to zarobisz). Nawet na zebraniach dla nowych pracowników było wyraźnie powiedziane, że chodzi o kontakty, a nie żadną wygodę klientów.

Bo przecież przez rok wszystkie te firmy nagle nie stały się uczciwe, prawda? Czy może jest inaczej?

skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *