Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

Kretynizm internautów chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Anonimowy czytelnik podesłał mi odnośnik do tekstu [mirror] [mirror 2], w którym ktoś podaje się za mnie i pisze, że jestem tylko kreacją i nigdy nie istniałem naprawdę.

Straszne. Wydało się.

Idiotyzm tego tekstu dosłownie mnie poraził. To, że przeciętna osoba w życiu nie słyszała nawet o moim nazwisku, a typowego wykopowicza ani trochę nie interesuje kim jestem – nie ma znaczenia. Nawet nie chodzi o sam pomysł napisania, że nie istnieję (co mogłoby być całkiem fajnym żartem), ale o to, że komuś się chciało!

Ktoś poświęcił swój czas, żeby sprawdzić, że mam konto na Facebooku, że w opisie zdjęcia miałem napisane, że jest nieaktualne i że napisałem ze trzy artykuły (tyle pojawia się na pierwszej stronie wyników Google’a).

Po co? To nie ma sensu.

Co kieruje osobą, która wrzuca do sieci taki tekst? W żaden sposób mi to nie zaszkodzi. Przecież i tak zostanie przysypane toną śmiesznych z filmików, więc nikt z Wykopu tego nie przeczyta.

Autorowi też w niczym nie pomoże, bo niby w jaki sposób? Żadnego linka, adresu kontaktowego ani tekstu typu nie czytajcie jego, tyko mnie.

No przyznajcie sami, czy pisanie takich rzeczy nie jest idiotyczne?

PS Nie wiem dlaczego, ale skorokiedy w notce pojawia się fraza kretynizm internautów nie może zabraknąć użytkowników Wykopu.

skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *