Opera na Windowsa – O RLY?

Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

Wiesz, że jest też Opera na Windowsa? – sam cytat nadawałby się na Basha/ Rotflcoptera, ale jednak coś w nim jest.

Dosyć długo korzystałem z Opery w telefonie i zawsze wydawała mi się całkiem dobrym programem. Powód był prosty – robiła dokładnie to co trzeba (wyświetlała strony), a w dodatku robiła to szybko i bez udawania, że jest prawdziwą przeglądarką.

Nawet pan Jobs stwierdził, że jego wyznawcy będą mogli w miarę wygodnie korzystać z Opery Mini na swoich iPhone’ach. Myślał nad tym prawie trzy tygodnie.

W związku z tym nie dziwię się koledze, który wczoraj odkrył, że Opera to nie tylko Opera Mini, ale też program biurkowy. Program używany przez mniej więcej ośmiu internautów jest jednak słabiej rozpoznawalny niż ten zainstalowany w 99% telefonów.

Nie zaskoczyło mnie też, że spodziewając się równie prostego (w obsłudze) produktu czym prędzej uciekł. Niestety, na desktopach już nie jest tak fajnie, bo instalując przeglądarkę internetową chcę – uwaga! – przeglądać Internet. Serio. Nie chcę rozmawiać na IRC-u ani rezerwować biletów mówiąc do przeglądarki.

Nie, szósta pozycja Opery Mini wśród odwiedzających tę stronę wcale mnie nie dziwi. Tylko czemu Opera nie przeportuje Opery Mini na desktopy;)?

skomentuj