Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

systematyczne oszczędzanie: powód do uśmiechu

Systematyczne oszczędzanie miało pomóc mi zbudować fundusz awaryjny. Zobacz czego powinieneś unikać, żeby oszczędzić szybciej ode mnie.

, foto: Chris Willis

Dokładnie pół roku temu przedstawiam mój cel: w razie zupełnie nieprawdopodobnej utraty pracy chcę móc utrzymać się przez sześć miesięcy. Daję sobie rok, żeby zbudować fundusz awaryjny przez systematyczne oszczędzanie (bez wyrzeczeń). Zakładam, że co miesiąc będę przelewał 30% przychodu na konto oszczędnościowe. Po roku mam mieć odłożone pieniądze na pół roku utrzymania – tyle, przez ile etatowcy dostają zasiłek dla bezrobotnych.

>>> Więcej we wpisie Jak być szczęśliwym freelancerem?

Wykonano: 25%, ale…

Po co to? Pod ostatnim wpisem pojawił się taki komentarz:

Otóż powszechnie wiadomo, iż pieniądze szczęścia nie dają, zatem aby być szczęśliwym freelancerem, należy być freelancerem-wolontariuszem. :-)

Marsjanin

Blisko. Nie wyznaję teorii, że lepiej płacze się w bentleyu. Jestem jednak przekonany, że łatwiej jest żyć jako freelancer jeśli mam zabezpieczenie finansowe.

Mimo że na początku oszczędzanie szło szybciej niż myślałem, to w 6 miesięcy wykonałem 25% rocznego planu. Słabo, ale wiem dlaczego i mogę to naprawić. Poniżej błędy, które popełniam. Jeśli chcesz zbudować fundusz awaryjny, powinieneś ich unikać.

Reklama Nie masz pracy? Jaki zasiłek dla bezrobotnych możesz dostać? Czytaj więcej na zasilek-dla-bezrobotnych.pl!

1. Zautomatyzuj oszczędzanie

Nie odkładam 30% wpływów. Między 3 a 5 miesiącem zapominam, że oszczędzanie ma być systematyczne i przelewam pieniądze na konto oszczędnościowe wtedy, kiedy przypomni mi się, że trzeba. Czasem o tym zapominam. Ze dwa razy nawet umyślnie zapominam ;). Nawet przy ok. 20 wpływach miesięcznie nie da się tego kontrolować. Jeśli pieniądze sam znikną z konta, nawet nie zauważysz, że je miałeś. O to chodzi w płaceniu najpierw sobie.

Rada: nawet jeśli masz nieregularne dochody, ustal zlecenie stałe z przelewem na konto oszczędnościowe.

2. Używaj funduszu awaryjnego tylko awaryjnie

Przelewam pieniądze z konta oszczędnościowego na zwykły rachunek, żeby zapłacić za codzienne wydatki np. kiedy klienci spóźniają się z płatnościami. Za karę ustalam sam ze sobą, że oddam pieniądze z odsetkami. Oczywiście zapominam oddać sobie pieniądze.

Rada: naprawdę nic się nie stanie, jeśli zapłacisz za telefon tydzień po terminie. To nie jest sytuacja awaryjna.

3. Policz dokładnie, ile potrzebujesz

Niedokładnie liczę, ile potrzebuję na miesiąc utrzymania. Żeby to zweryfikować od początku maja zapisuję każdy wydatek. Okazuje się, że pomyliłem się o ponad 50%! Częściowo dlatego, że wydatki trochę wzrastają, ale części kosztów w ogóle nie przewidziałem.

Rada: zanim zaczniesz, przez miesiąc zapisuj wszystkie wydatki. Jest ich więcej niż myślisz! O tym napiszę osobny wpis.

4. Kontroluj czy oszczędzasz zgodnie z planem.

Dopiero teraz, po 6 miesiącach, tworzę arkusz, który pokazuje ile powinienem odkładać w każdym miesiącu i jak muszą wzrastać wpłaty, żeby do końca roku dojść do celu.

Rada: od razu ustal dokładnie jak powinien być stan konta w każdym miesiącu i szybko reguluj wpłaty.

5. Pamiętaj o wpływach pasywnych

Nadal uważam, że do sensownego dochodu pasywnego potrzeba kapitału

Okazuje się, że od kiedy zaczynam odkładać pieniądze na fundusz awaryjny, mój dochód pasywny wzrasta (nie ma to związku z odkładaniem). Wcześniej wystarczał na 2 dni utrzymania, teraz ponad 5. Wiele wskazuje na to, że do końca roku może wystarczyć na 9-10 dni. Oznacza to, że mogę odłożyć trochę mniej niż zakładałem, bo taki zasiłek mi pomoże (celem jest utrzymanie się przez pół roku bez pracy, nie odłożenie pieniędzy na pół roku).

Rada: weź pod uwagę zasiłek ;).

Stary cel, nowy plan

Cały czas mogę osiągnąć swój cel, czyli być w stanie utrzymać się przez pół roku bez pracy na takim poziomie na którym jestem. Muszę tylko dotrzeć plan, żeby nadrobić zaległości, jakie pojawiły mi się przez dwa miesiące w których praktycznie niczego nie oszczędziłem.

Cel pozostaje ten sam, ale nowy model to:

  1. 29 dnia miesiąca przelewam ustaloną kwotę zleceniem stałym na konto oszczędnościowe (żeby jeszcze zdążyło doliczyć odsetki),
  2. każdego miesiąca ograniczam wydatki o 5% względem poprzedniego miesiąca, ale bez wyrzeczeń, a nadwyżki przelewać na konto oszczędnościowe,
  3. dalej powiększać dochód pasywny.

Według obliczeń za kolejne sześć miesięcy powinienem być szczęśliwym posiadaczem funduszu awaryjnego. Tym razem system będzie bardziej zautomatyzowany, więc skuteczniejszy.

Jeśli Ty również chcesz poprawić swoje poczucie komfortu, skorzystaj z rad z tego i poprzedniego wpisu. Przetestowany przez pół roku system na pewno pozwoli Ci szybko i sprawnie zbudować fundusz awaryjny. No i przestać martwić się o pracę :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *