Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

Dlaczego tak wygląda inwestor w konkursie internetowym Forda

Teraz Ty też możesz poczuć się jak inwestor, któremu ktoś przedstawia swój genialny pomysł. Konkurs Forda trwa nadal.

, foto: Chris Willis

W konkursie Forda wybraliście już trzech finalistów, którzy mogą dostać do 30.000 PLN dofinansowania na swoje projekty.

>>>Czytaj więcej o konkursie

Teraz kolej na drugi etap zabawy. Każdy kto zdecyduje się na jazdę próbną nowym Focusem może przekazać cegiełkę o wartości 100 złotych na wybrany projekt. Swoją drogą, to mówienie o wynalazkach w czasie jazdy próbnej musi być szalenie ciekawe!

Poczuj się jak inwestor

Wyobraź sobie, że umawiasz się na jazdę. Jesteś skupiony na zabawie komputerem pokładowym, regulacją fotela i trochę na tym, żeby nie zarysować auta za kilkadziesiąt tysięcy. Tymczasem gość z salonu Forda opowiada Ci o jakichś projektach, z których będziesz miał wybrać najbardziej przydatny dla ludzkości.

To jak tzw. elevator speech, czyli próba przekonania inwestora do twojego projektu zanim wjedziecie razem windą na jego piętro (na szczęście faceci w garniturach pracują wysoko ;).

Możesz więc zamówić sobie jazdę próbną Focusem i poczuć się jak inwestor, którego ktoś prosi o ocenę projektu (no i przy okazji przejechać się nowym autem).

Jakie projekty przeszły do finału konkursu?

Przyjrzyjmy się trzem projektom, które przeszły do finału. Pierwszy wynalazek to kubek, który natychmiast ochładza wlaną do niego herbatę. To takie przeciwieństwo popularnych termokubków z którymi ludzie lansuja się na ulicach. Dzięki chłodzącemu kubkowi twoje dziecko nie poparzy się herbatą. Prosta idea, zaskakująco proste działanie (nie, do ochładzania nie potrzeba magii) i proste wykonanie. W sam raz na próbną serię za 30000 złotych.

Konkurentem chłodzącego kubka jest gumowa osłona na stalowe bariery drogowe. Ma ochronić motocyklistów przed zderzeniem, tłumić hałas i być może wyłapywać samochody i dzięki wykorzystaniu tarcia kierować je w bezpieczne miejsce. Od razu wiadomo o co chodzi.

Czy taki projekt przekona panią Krysię?

Nie wiem natomiast co powiedzieć o trzecim finałowym wynalazku. To urządzenie do diagnostyki nawierzchni asfaltowych.

Celem projektu jest (…) wykazanie korelacji między oporem toczenia koła pomiarowego na granicy poślizgu z siłą tarcia powstającą na granicy styku opona – mokra nawierzchnia.

Mogę się założyć, że jeśli byłbym typową osobą, która chce kupić sobie nowego Focusa, to nie zrozumiałbym z tego ani słowa. No, może inaczej: rozumiem co znaczą słowa korelacja i opory toczenia, ale nie rozumiem jak mi, najnormalniejszej osobie na świecie, miałoby się to do czegoś przydać.

Nie twierdzę, że to zły wynalazek. Pewnie facet w swetrze pracujący w nadzorze budowlanym będzie zafascynowany pomysłem i podnieci go myśl zastosowania czegoś lepszego niż metoda PN-EN 13036-1:2005, ale… to zwykła pani Krysia wybiera kto dostanie nagrodę. Dla niej rząd powinien coś zrobić z drogami, a słowo korelacja brzmi jak jakiś zabieg chirurgiczny.

Wygra więc kubek. Tak jak iPhone wygrał z kalkulatorem w rankingu najważniejszych wynalazków ludzkości (wg klientów Tesco).

A kogo Ty typujesz na zwycięzcę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *