Pracuj mniej i zyskuj więcej

Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

zamiast pracy - odpoczynek i lepsze efekty

Chcesz pracować mniej i odnosić lepsze efekty? Możesz to osiągnąć, jeśli wiesz co wspólnego mają egzaminy z prowadzeniem bloga.

, foto: Shanon Wise (CC)

Zasada Pareto mówi, że 20% działań przynosi 80% zysku. To dzięki panu Pareto wystarczy, że nauczysz się tylko 20% materiału na egzaminu, a i tak dostaniesz z niego czwórkę. Na piątkę musisz pracować aż 5 razy dłużej! Poznanie tej zasady to jedna z najważniejszych praktycznych rzeczy, jakich nauczyłem się na studiach.

zasada pareto: 20% pracy daje 80% zysków

Co to ma do pracy przez Internet albo prowadzenia bloga? Okazuje się, pan Pareto rozpanoszył się również w świecie nowych technologii. Przystosowując zasadę Pareto do blogówprowadzenia like a geek można powiedzieć, że 20% wpisów daje 80% wejść na stronę. Freelancing? Proszę bardzo: 20% klientów daje 80% zarobków. Pięciu klientów pozwoliło mi zarobić 5000 zł, ale aż 4000 pochodziło od jednego z nich. Gdybym pracował tylko dla tego jednego, zarobiłbym o 20% mniej, ale pracy miałbym o 80% mniej. To taka porada na poziomie dajmy na to drugiego semestru studiów. Jest dobra, ale obiecywałem mniej pracy i większy zysk. Będzie lepiej.

Znajdź swoje 20%

Uwaga! Przedstawione liczby są przybliżone, żeby łatwiej było zauważyć zależność. W rzeczywistości czasem stosunek wynosi 75/25, a czasem 99,9/0,1.

Jakiś czas temu postanowiłem dotrzeć do większej liczby czytelników. Dokonałem analizy, z której wynikało, że publikowanie prawie codziennie nowego tekstu daje 2000 wejść miesięcznie dokonywanych przez stałych czytelników: z subskrypcji, strony głównej Joggera (platformy na której działam) itp. Na pisanie poświęcałem około 40 godzin w miesiącu.

Natomiast 8000 osób miesięcznie trafiało tu z wyszukiwarki albo z innych stron, głównie blogów i for na których komentowałem. Zajmowało mi to kilka godzin w miesiącu. Kolejnych kilka to optymalizacja szablonu pod Google. Łącznie około 10 godzin.

80% czasu zajmuje osiągnięcie 20% wejść

Widzicie tu zasadę Pareto? Poświęcałem 80% czasu na przynoszące 20% odsłon pisanie (40h z 50h), a tylko 20% na dającą 80% wejść promocję. Jak widać content jest królem, ale marketing głównym ministrem. Postępując zgodnie z zasadą Pareto, powinienem przestać pisać, wstawić na blog tonę reklam i zająć się zdobywaniem linków. Jednak jak widzicie, cały czas piszę, bo…

Zasada Pareto dla zaawansowanych

…zasadę Pareto można wykorzystać w bardziej zaawansowany sposób, na poziomie dajmy na to trzeciego roku studiów. Obok tego, że pochłaniające 80% czasu wpisy przyciągają tylko 20% czytelników, jest jeszcze jedna zależność. Nie wszystkie wpisy są tak samo dobre. Z ostatnich stu, tylko pewna część dała 80% wejść. Dobrze się domyślasz: było to około 20 wpisów. Pozostałych 80 mogłem w ogóle nie pisać. Kolejny wniosek: mogę pisać 5 razy rzadziej i mieć 1600 wejść zamiast 2000. Opłaca się?

nie bój się pozbyć 80% pracy

Tak samo jest z działaniami promocyjnymi. Podzieliłem je na 10 źródeł, z których&hellip dokładnie dwa dawały 80% wejść. Czym prędzej postanowiłem zająć się tylko optymalizacją tych dwóch i zupełnie odpuścić działania dające mały efekt. Ale dalej jesteśmy tak na trzecim roku studiów. Pora na coś więcej.

Dyplom z zasady Pareto

Po wyborze źródeł ruchu, które dają największy wynik, mogę już zacząć rozmyślać o tym, w którym dokładnie miejscu postawię domek w górach, przy którym zaoszczędzony czas poświęcę na wypas kóz. To typowy moment zwątpienia, który przychodzi w połowie studiów. Ale pan Pareto jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Wykorzystajmy go, póki jeszcze nie ostygł.

Mam już 80% zysku osiągniętego nakładem 20% wysiłków (10h). Mogę jednak popracować trochę ciężej, tak przez 40h zamiast początkowych 50. Co najlepsze, wcale nie oznacza to, że moje zyski wzrosną do 85 czy 90% początkowych. Mogę przecież znaleźć kolejne efektywne źródła ruchu, które dadzą taki zysk jak wybrane przeze mnie 20%. To pięć źródeł: jeden wpis dający wejścia z Google, trzy strony zewnętrzne i stali czytelnicy, które łącznie dają 8000 odwiedzin.

Tu kryje się cała magia zasady Pareto. Mocno zmniejszając wysiłek tracisz tracę tylko trochę zysku, ale lekko zwiększając wysiłek, twoje moje zyski rosną bardzo szybko. Trzeba tylko skoncentrować się na odpowiednim wysiłku.

80% pracy i 320% początkowego efektu!

Szukam więc 15 nowych źródeł o takim samym potencjale jak najlepsze z dotychczasowych (każde 5 źródeł daje 80% początkowych odwiedzin). Oznacza to, że mając łącznie 20 efektywnych źródeł (5 starych i 15 nowych) mogę uzyskać 320% początkowego ruchu. Co najlepsze, pracuję mniej niż na początku! Oto efekt:

o 20% mniej pracy, trzykrotny wzrost

Za dużo pracy?

W ciągu tego trwającego pół roku eksperymentu udało mi się trzykrotnie poprawić efekty wkładając w to o 20% mniej pracy. Tak samo można działać w wielu życiowych sytuacjach. Właśnie zasada Pareto łączy tak odległe dziedziny jak prowadzenie strony internetowej i nauka do egzaminu.

Mało? Oczywiście to nie koniec pracy. Ze wszystkich nowych źródeł wejść znowu mogę wybrać 20% najbardziej efektywnych i mieć 2,5 raza lepsze efekty niż na początku, poświęcając na to 20% początkowej pracy. Chyba nie przez przypadek moja dobra koleżanka nazwała mnie ostatnio najbardziej leniwym bloggerem na świecie ;).