Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

W czasach, kiedy powstawało google (tak tak, pamiętam te czasy) oczywistym było, że linkuje się do stron wartościowych. Szczególnie w Polsce, kiedy płaciło się za czas spędzony w sieci. Niestety pojawili się znani wszystkim pozycjonerzy drastycznie zmieniający wygląd internetu. Teraz, przy wszechobecnym web 2.0 przyszedł czas na SEO 2.0. No cóż, takie jest życie…

Co ciekawe, wraz z rozwojem portali społecznościowych i blogosfery spamerzy/ pozycjonerzy zaczęli dostrzegać siłę drzemiącą w marketingu szeptanym i wirusowym – w internecie są to właśnie poczytne blogi i serwisy typu gwar czy wykop. Całe zjawisko jest interesujące i moim zdaniem (patrząc z punktu w którym jesteśmy) było całkiem przewidywalne. Jednak kończąc przydługi wstęp przejdźmy do rzeczy.

Tadeusz Szewczyk i Cezary Lech opisali metody wykorzystywane w SEO 2.0 do pozycjonowania stron www. Trzeba dodać, że SEO 2.0 nie jest kolejną, rewolucyjną wersją SEO, tylko połączeniem SEO + web 2.0. Ciekawymi i wymagającymi niedużych środków na zdobycie wartościowych linków sposobami wydają się:

  • Treść! – najważniejsza zmiana. Strony optymalizuje się pod użytkowników, nie pod roboty.
  • Docieranie do odpowiedniej grupy – internet, zwłaszcza polski, wcale nie jest taki duży. Całkiem łatwo znaleźć grupę, która zainteresuje się twoją treścią. IMO lepiej mieć 10 wejść od osób, które chociaż przeczytają twoje teksty niż 1000 od botów, które tylko zużywają łącze.
  • Dialog – web 2.0 to społeczność, tu każdy może skomentować twoje działania. Z własnego doświadczenia po tych kilku tygodniach na Joggerze widzę, że najlepiej wypadają wpisy pod którymi zaczęła się dyskusja. W „starym” SEO komunikacja był jednostronna.
  • Linki – czyżby początek końca walki o każdy link? Wydaje się, że buzz marketing doprowadzi do powrotu do starego dobrego internetu, gdzie linkowało się do ulubionych stron zamiast spamować wyszukiwarkę milionami bezwartościowych stron.
  • Twórczość własna – nie musisz tworzyć własnego szablonu bloga, żeby zdobyć kilka tysięcy wejść, chociaż jest to dobry i skuteczny pomysł. Ważne jest, żeby na stronie pojawiło się coś nowego.
  • Konkretny temat – zamiast pisać o łowiectwie i majsterkowaniu załóż dwa blogi

Myślę, że zastosowanie się do kilku z powyższych rad powinno przyczynić się do większego rozpoznawania autora i wyrobienia pewnej marki. Czas wypróbować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *