Tekst przeniesiony z like-a-geek.jogger.pl.

W tym odcinku, sponsorowanym przez literki U i E (jak UE), będzie trochę o wkładzie własnym.

Rozmawiałem dzisiaj z założycielem firmy Business Intelligence Solutions (zajmującej się obsługą rachunkową i finansową wrocławskich firm) na temat rozpoczynania własnej działalności.

Chciałem się upewnić, że mój pomysł na prowadzenie strony (i ogólnie firmy) jest dobry. Generalnie założyłem, że wszystko co projekt zarobi idzie na jego dalszy rozwój. Zyski aktywów służą do powiększania aktywów, które dadzą większe zyski i takie tam. Wymyśliłem to przed przeczytaniem Kiyosakiego – o, pół roku przed tym wpisem ;).

Tymczasem osoby, które czasem piszą do mnie z różnymi pytaniami o prowadzenie ministrony zwykle są oburzone, kiedy odpowiadam, że bez zainwestowania w swój projekt nie mają co liczyć na jakikolwiek zysk.

Wbrew pozorom przy małej stronie można wydać nieograniczona ilość pieniędzy: na grafika, dokupienie wtyczek do CMS-a (albo całego CMS-a), audyt SEO czy sprzedawcę reklam. Wszystko to generuje koszty; w takiej kwocie jaką sobie tylko wymyślisz. Masz 100 zł? OK. Masz 1000? Też dobrze. Masz 10000? Na coś wystarczy. I nie, serwer i domena to nie są główne wydatki.

Słowem – mała strona może dawać przychód, ale początkowe koszty będą takie same albo nawet większe niż przychody. I tu pojawia się problem. Bałem się, że gdybym szukał finansowania, jakiś facet w garniturze, który miałby odstąpić mi część swoich pieniędzy, powie panie, idź pan z tym, to dało 7 złotych zysku w tym miesiącu!

Kapitałem mogą być pieniądze albo twój czas

Okazało się jednak, że zysk bliski zeru jest mile widziany, ale pod jednym warunkiem: że przychody faktycznie są wydane na rozwój. Inwestor wie, że żeby wyjąć, musisz włożyć – jak to ładnie ujął mój rozmówca. Żeby wyjąć zyski z projektu, w który włożyliśmy własny kapitał – żeby nie było wątpliwości.

Jeśli myślisz o własnej stronie (przy czym popieram Krzyśka, że zarabianie na blogu to średni pomysł) pamiętaj, że możesz zacząć od drobnych kwot, ale pod warunkiem, że przeznaczysz zysk na zwiększenie zysku osiąganego ze swojej strony.

Dzisiejsza rozmowa bardzo mnie ucieszyła, bo już myślałem, że tylko ja jestem jakiś staromodny z moją teorią, że w Internecie nie da się zarobić w żadne magiczne sposoby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *