Jedna teoria spiskowa, w którą wierzę

Jest jednak teoria spiskowa, w którą wierzę: składki na ZUS są umyślnie skomplikowane, żeby mieszać ludziom w głowach. TL;DR: składki na ZUS są rozbite na pierdylion części i odprowadzane przez pracodawcę tylko po to, żebyś nie zauważył, że to 25.000 PLN rocznie. Nie ma innego uzasadnienia. Jeśli jesteś pracownikiem etatowym, to wiesz jaką wypłatę dostajesz na konto. Gdy spojrzysz do swojej umowy o pracę, znajdziesz jeszcze jakąś wirtualną kwotę brutto, której na oczy nie widziałeś.

Jak to możliwe, że kasjerka w Polsce zarabia 1300 złotych, a w Niemczech 1300 euro?

TL;DR: duża liczba bogaczy wydających kasę na usługi sprawia, że usługodawcy zarabiają więcej i mogą wydawać więcej. Zajmowane są coraz lepiej płatne miejsca pracy, a firmy oferujące gorsze prace muszą podnosić stawki, żeby ktoś chciał pracować. Pewnie wiele dla wielu osób będzie to szokiem, ale to nie przez polskich przedsiębiorców-wyzyskiwaczy, którzy jak na Januszów Biznesu przystało, zatrzymują dla siebie 3/4 twojego wynagrodzenia (w przeciwieństwie do niemieckich pracodawców, którzy dokładają do interesu).

Wydawnictwo Europa, czyli nie zapłacę i co mi zrobisz? ★ Like a geek ★

Twoi klienci są Ci dłużni pieniądze? Rząd postanowił Ci pomóc, bo przecież musisz odprowadzić podatek nawet od nieopłaconych faktur… Podobno najczęstszą przyczyną upadku małych firm jest brak płynności. Jak to działa? Powiedzmy, że zwykle zarabiasz 10.000 miesięcznie. Nagle podpisujesz umowę na okrągły milion. Wystawiasz fakturę z 7-dniowym okresem płatności. Kiedy przyjdzie przelew? Już rozglądasz się za nowym mieszkaniem, ale niestety księgowa klienta jest na trzytygodniowym urlopie, a jak wiadomo, w każdej firmie wydającej miliony księgowa jest jedyną osobą, która może zrobić przelew.